Zaznacz stronę
Jak realizować postanowienia, nie tylko noworoczne?

Jak wyznaczać i dotrzymywać noworocznych postanowień? Jak podsumowywać ubiegły rok, szczególnie jeśli był dla nas trudny, tak, aby to podsumowanie budowało nas na przyszłość?  I jak działać, aby zrealizować podjęte cele? 

Zapraszam Cię do lektury lub obejrzenia wywiadu, którego udzieliłam w noworoczny poranek dla TVP INFO.

TVP INFO: Jak sobie poradzić z nowym rokiem, po tak trudnym roku? Jakie wyzwania nas czekają? Jakie mieć podejście, żeby wejść w ten nowy rok, żeby utrzymać dobry rytm?

Kinga Więckowska: Mówi się o tym, że aby dobrze zaplanować nowy rok, trzeba najpierw dobrze podsumować ubiegły. Dlatego zawsze zachęcam, aby najpierw spojrzeć wstecz i zobaczyć: z czego jesteśmy zadowoleni, a z czego niekoniecznie? Nie po to, aby płakać nad rozlanym mlekiem, tylko po to, aby wyciągnąć wnioski, które będą nas budowały i niosły w planowaniu tego nowego roku.

Dosyć popularnym zwyczajem jest robienie sobie postanowień noworocznych. I ja zachęcam, aby w tych postanowieniach popatrzeć głęboko w swoje serce i zobaczyć: za czym tęskni moje serce? Czego ja tak głęboko pragnę? W czym widzę sens? Czego mi brakuje? I w oparciu o odpowiedzi na te pytania dopiero formułować swoje cele i postanowienia, to czego byśmy chcieli dla siebie i swoich najbliższych na ten rok.

 

TVP INFO: A jak dotrzymywać postanowień, bo raczej nie zawsze jest to takie łatwe?

Kinga Więckowska: To prawda. Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie, a najlepiej zapisanie: jakie konkretnie kroki będziemy podejmować w ciągu tego roku, żeby osiągnąć te cele. Więc zachęcam, aby je zapisać i sformułować je w konkretne rzeczy, działania, abyśmy później wiedzieli, co mamy robić.

Jeśli postanowieniem jest nowa dieta, zapiszmy: czego będę unikała, a czego będę się trzymała? Jeśli to będzie ruch, to jaki to będzie ruch? Kiedy będę go będę uprawiać? Może będzie do potrzebna dodatkowa zmiana np. coś odpuścić, aby wygospodarować ten czas na ruch. Czyli aby zamiast tylko postanowienia, a ślad za tym szły jeszcze konkretne działania.

 

TVP INFO: Za nami trudny rok, jak podsumowywać to co było, tak, aby to jednak było budujące, aby to było jakieś nowe otwarcie? Jednocześnie przed nami nowe wyzwania, kto wie, być może wiele zmian w tym nowym roku. Jak podchodzić do zmian w ogóle?

Kinga Więckowska: Zmiany to jest coś, czego bardzo często się boimy i ja się nie dziwię. Natomiast to, do czego zachęcam to patrzmy: jak się z tymi zmianami czujemy i czego w związku z tym, dla siebie potrzebujemy? Jeśli czujemy niepokój, to czego się tak naprawdę boimy? Jak możemy się na to przygotować? O jakie wsparcie poprosić?

To, do czego jeszcze mogę zachęcić, to aby zobaczyć: co pozytywnego mogą te zmiany nieść ze sobą?

Moje doświadczenie jest takie, że wiele osób ta trudna sytuacja skłoniła do refleksji, do chęci wprowadzenia zmian w swoim życiu, czy to do zmiany pracy, czy miejsca zamieszkania, czy poświęcenia więcej czasu na relacje z najbliższymi. Także sprawdźmy, co pozytywnego mogą te zmiany nieść ze sobą, bo tutaj też wiele pozytywnego możemy zobaczyć i dzięki temu zyskać.

 

TVP INFO: A jeśli chodzi o podsumowania, tak, żeby były budujące, bo przecież różny to mógłbyś rok dla wielu osób? Pandemia wielu ludziom wywróciła wszystko do góry nogami.

Kinga Więckowska: To prawda. Myślę sobie, że szklanka może być i zawsze jest do połowy pełna, a do połowy pusta. Nawet jeśli to są inne procenty np. 70 do 30% lub jeszcze jakoś inaczej. Jednak sprawdzajmy i patrzmy na to: co dobrego ta pandemia przyniosła w naszym życiu?

Może ciężko jest nam pracować zdalnie z domu. To jest trudne, że dzieci raz są w szkołach, a raz w domach. Próbujemy na nowo ogarnąć rzeczywistość i to prawda, to jest trudne. Lecz spójrzmy też: co dobrego ta sytuacja przyniosła. Może to, że nie przeznaczamy czasu na dojazdy do pracy spowodowało, że więcej czasu jesteśmy z rodziną? Może mamy czas na rozmowę, na którą wcześniej tego czasu brakowało? Może podjęliśmy, albo dopiero podejmiemy pod wpływem tej sytuacji ważne decyzje życiowe. Także patrzmy też na to, co dobrego się wydarzyło, bo zapewniam takie rzeczy też się znajdą.

A Ty, stawiasz sobie cele lub postanowienia noworoczne? Jak później je realizujesz? Co jest trudne? A co przychodzi Ci z łatwością? 
Daj znać w komentarzu jak myślisz, czy w ogóle warto stawiać sobie postanowienia? Co z Twojej perspektywy jest najważniejsze, aby je realizować? Bardzo jestem ciekawa Twojego doświadczenia – zachęcam do rozmowy w komentarzach.

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o budowaniu udanych relacji i dobrego życia.

PODZIEL SIĘ!

Dobre życieJak realizować postanowienia, nie tylko noworoczne?